Park nocą, magicznie, rzeka nieopodal, przyjemnie jest tu i złociście, odzyskawszy Świadomość w tej sennej krainie wzbiłem się w górę, lecąc tak przez krótką chwilę do innej przestrzeni się dostroiłem.
Jest to budynek, chyba nie stoi na ziemi, jest jakby zawieszony w przestrzeni, sporych rozmiarów jakby pałacyk, przystanek dla Dusz na niedługi czas, które niebawem opuszczą nas. Zostawią Ziemię i jej pobliskie duchowe przestrzenie, które choć podobne, to jednak są bardziej przyjemne i dobre.
Wchodzę do pokoju, a tam siedzi moja prababcia, po chwili radości patrzę jej w oczy i zaraz ciśnienie mi mocno podskoczy. Ma białe oczy, czysta biel nic więcej, jestem w szoku, obok stoi Opiekunka, która wszystko nadzoruje i widzi jak ja się bardzo stresuje, a moja babcia z wielkim uśmiechem wyciągnęła ręce i założyła okulary przeciwsłoneczne. Zrozumiałem już o co chodzi, zrobiłem się spokojny i bardzo wesoły, a spotkanie to było pożegnalne, bo babcia szykowała się już na dalsze wyprawy astralne, a z tamtych poziomów kontakty z nami są praktycznie nieosiągalne.
🟣
🔖 Hashtagi
#OobePOWIEŚCI

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz