wtorek, 27 sierpnia 2024

OobePOWIEŚCI#49 - MOJE WIELKIE „ASTRALNE” WESELE

       Trafiłem do Ciała, patrzę co się dzieje, okazało się, że szykuje się wielkie wesele. Niestety moje wesele, to ja jestem głównym bohaterem na którego skierowane są oczy wszystkich. Jest sporo gości, za chwilę rozpocznie się ceremonia. Pojawiły się pomysły bym jakieś przemówienie zrobił (od wujka), oczywiście powiedziałem co o tym myślę, niech sam sobie przemawia!

       Będzie pewien rytuał, panowie grupowani są ze swoimi matkami (to matki przekazywały swoich synów ich wybrankom), a one mają być osobno. Idziemy (ja pierwszy) do sali, gdzie odbędzie się ceremonia. W środku są takie drewniane malutkie domki, przed nimi takie specjalne miejsce dla pana młodego. Sala się zapełnia, widzę dziewczyny, które w rządku jedna za drugą same wchodzą do sali.

       Oczywiście te dziewczyny były już wcześniej dopasowane do swoich facetów, ale ceremonia, tradycja nakazywała, by nastąpiło oficjalne się tych par dobieranie. W domkach siedzieli panowie, a panie na krzesłach siadały przed domkami i coś wybierały, jakieś karty, coś sprawdzały/ obliczały...i ostatecznie z wiadomym wybrankiem się oficjalnie już dopasowywały.

       Dla mnie to niesamowite jest, że to co obserwuję we Śnie jest tak inne, oryginalne w stosunku do tego co znam lub pamiętam z „realnego” świata.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


OobePOWIEŚCI#48 - RAJSKA WYSPA

       Telepatycznie, nagle, we Śnie pojawia się informacja w mojej głowie, że wybiorę się w podróż do miejsca jakby na krawędzi, pomiędzy północą a południem, górą a dołem. Powstała panika w moim Umyśle, jak ja sobie poradzę będąc przy Ciele tu, gdzie jestem i jednocześnie gdzieś w pozycji odwrotnej do tego miejsca.

       Zostawiłem to, co było, podróż wymazano mi z pamięci, być może odbyła się tak szybko, ale stawiam na to, że zrobiono to, by mnie myśli nie ciągnęły do ustalania pozycji Ciała materialnego, a to zakończyłoby się natychmiast wybudzeniem ze Snu.

       Jestem nad wodą, może to ocean, lecę swoją Jaźnią w kierunku wyspy. Jest jasno, pięknie, spokojnie, daleko za wyspą widzę przepiękne, pełne barw, rozciągające się na całej szerokości łańcuchy górskie. Znalazłem się na plaży, idę w kierunku tego „punktu zero”, nie ma tu nic strasznego, plaża jest podzielona takim nieszerokim pasem wodnym, granicą, wzdłuż niego są drzewa, ławki i miejsca wypoczynku dla ludzi. Jest tu pełno ludzi, jestem na wakacjach w jakimś kurorcie.

       Na wzniesieniu widzę hotel, miasteczko, idę się zameldować. Zanim poszedłem do niego, postanowiłem zwiedzić to miejsce, lokale, tańce, śpiewy, jest wesoło, miejscowi przypominają mi Indie?/Turcję?, takie właśnie rejony...w hotelu pokazuję co trzeba, a ktoś z obsługi mówi mi, że właśnie ukradziono mi bagaż i to podobno tu normalne. Na szczęście wiedział gdzie są moje rzeczy, zaraz obok wchodzę do pokoju, jest tu kilka osób i dziecko, a niedaleko moje bagaże. Krzyknąłem na początku, że to moje, ale nikt nie reagował, znalazłeś, bierz i idź.

       Wróciłem do klubu w którym były tańce i śpiewy, miejsce nie zmieniło się wcale, tętniło swoim życiem, ta sama szefowa mówiła, co będą śpiewać, a to utrzymywanie się, niezmienność obiektów czy zdarzeń świadczy o tym, że ta rajska wyspa, to chyba coś więcej niż tylko fantazja wymyślona przez mój Umysł pogrążony we Śnie.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


OobePOWIEŚCI#47 - TECHNOLOGIA PODŁĄCZANIA SIĘ DO OBCEJ PERCEPCJI

       Dotarłem do miejsca, które uznałem jako ośrodek badawczy, ponieważ było sterylnie czysto, były jakby sale badawcze, technologia jutra, no i naukowcy, a także obiekty badawcze...obok mnie jest mój Opiekun, daje mi hełm do rąk, a ja zakładam go na głowę.

       Jestem w głowie pacjenta, który leży na łóżku w szpitalnym stroju w sali, nie, to nawet pacjentka, sala jest duża, są inne łóżka i inni pacjenci. Nie czuję Ciała tej pacjentki, ale widzę jej wzrokiem, a ruch mojej głowy w hełmie powoduje ruch głowy pacjentki w sali.

       Powtórzyliśmy to kilka razy, to było niesamowite być w obcej głowie i nią sterować, patrzeć na nie swoje Ciało i czuć swoje w jednym pokoju, a inne w drugim...Nie powiedziano mi nic o tych eksperymentach, ale najwidoczniej chciano bym z tą wiedzą tu wrócił, inaczej nic bym nie pamiętał. Ciekawe czy Oni, Istoty z wyższych poziomów/CZĘSTOTLIWOŚCI Istnienia mają możliwość w taki sam sposób podłączać się do naszej percepcji?


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


OobePOWIEŚCI#46 - FILM NIE Z TEGO ŚWIATA, JAKI JEST SENS MOJEGO ŻYCIA? SPOTKANIE Z BRATNIĄ DUSZĄ

       We Śnie jestem w budynku, stare budownictwo, sporo sal, piętra, wszystko tętni życiem, masa ludzi, a ja zaczynam odzyskiwać Świadomość. Zaczynam bawić się w przenikanie przez ściany, by pojawić się w jakiejś sali, potem latałem z piętra na piętro, by ostatecznie wylecieć z tej przestrzeni sennej.

       Jest puste podwórko, noc, a na środku kolorowy ekran na stoliku, jak TV. Podchodzę do niego, rozpoczyna się film. Ja jestem tam głównym bohaterem. Latam po pięknych przestrzeniach, bawię się, gram w golfa nawet, jestem szczęśliwy, uśmiechnięty, ani na chwile uśmiech mnie nie opuszczał, biła ze mnie Energia szczęścia. Wyglądam młodo, po lewej stronie nade mną, na tych filmach unosiła się jakaś kobieta, była jakby jasna cała, ale nie zwracałem na nią uwagi, nie przyglądałem się jej, skupiałem się na sobie tam.

       Siłą woli zaczynam robić pauzę w filmie i puszczać dalej, pobawiłem się tym przez chwilę, zastanawiały mnie dziwne stroje, nawet był moment gdy sukienkę miałem na sobie, wtedy robiłem stop klatkę i zmieniałem strój na spodnie. Bawiąc się tak odzyskałem już całkowicie Świadomość we Śnie. Powiedziałem do tego ekranu, że chce rozmawiać z kimś ze świata Dusz wiedząc, że na pewno mnie słyszą. Patrzę w bok, a tam stoi ogromna, chyba trzy razy ode mnie większa postać.

       Na początku coś się stało, w niewiadomy mi sposób siłą woli zacząłem pomniejszać Go, aż stał się równy ze mną. Po tym zjawisku mój Umysł stworzył lękliwą myśl, ale ona nie zmaterializowała się, bo nieznajomy przytulił mnie i powiedział, że jest moją bratnią Duszą. Poznałem Jego imię, nie znam takiego na ziemi i nie potrafię go powtórzyć, Jego żonę, jak się poznali, co robią itd.

       Ale nadszedł czas na poważną rozmowę, pytam się Go, co mam robić na Ziemi, czym się zajmować, jaka jest moja misja. Mam się „wyrażać duchowo”, tak powiedział, dopytywałem co to znaczy, jak, ale odpowiedź była ta sama, sobą, swoim działaniem, w tym świecie mam wyrażać duchowość, którą poznaję, chyba po prostu z innymi mam się dzielić tym co poznaję. Po wszystkim w rytm mojej muzyki, którą na żywo komponowałem w górę szybko odleciałem i niestety budzik usłyszałem, pora wstawać.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


poniedziałek, 26 sierpnia 2024

OobePOWIEŚCI#45 - KORYTARZ I ŚWIATY POMIĘDZY

       Stoję, przyglądam się i obserwuję grupkę ludzi we Śnie, ich rozmowę, skupiam się na swoim Ciele, zaczynam nienaturalnie wyginać się w przód, potem do tyłu, zauważam anomalia grawitacji - poznaję, że Śnię. Zaczynam siłą woli unosić się w powietrzu, zauważone z podziwem zostało to przez innych. Przychodzi do grupy jakaś dziewczyna, pokazuje coś nad policzkiem, że dla kogoś trzyma miejsce na jakiś tatuaż...nieważne...splot szybkich okoliczności losu sprawił, że zabrałem ją z tamtego świata/CZĘSTOTLIWOŚCI.

       Jesteśmy w jakby korytarzu, unosimy się w powietrzu, ja trzymam ją mocno przy sobie, ona jest zdana tylko na moje możliwości lotu i nawigowania. Jestem wysoki, bardzo, lub ona bardzo mała. Za nami jest ściana, przed nami też, półprzeźroczysta, blisko, ale po lewej i prawej stronie nie ma on granic, mój wzrok końca jego nie sięga. Tu jest przepływ, jakby WODA przepływa/prąd jest widoczny, jesteśmy w WODZIE! Mówię telepatycznie do tej dziewczyny jakie to jest niesamowite, że przed chwilą byliśmy w 3D przestrzeni, a jej nadrzędny stan to WODA i w niej pływamy. Nie jest tu ciemno, przyjemny półmrok, dobra widoczność, nic nie razi, w sam raz. Patrzę na niekończącą się półprzezroczysta ścianę przede mną. Ma drzwi, świetliste, mocno i jasno świecą. Nie są to materialne drzwi tylko przestrzeń ich wielkości wypełniona jasnym Światłem. Są one symetrycznie rozłożone. Nie wiem czy co 10 czy 20m. Po równo odkąd i dokąd wzrok mój sięga, one są na tej ścianie.

       Skupiam się na drzwiach przede mną i na ścianie, widzę co jest za nią. Przepiękne, dosłownie malownicze górskie krajobrazy i małe, spokojne, górskie miasteczko. Postanowiłem wejść do tego świata, oczywiście z tą dziewczyną, którą przy sobie trzymałem.

       Wyjaśnienie - podczas moich nieświadomych, jeśli chodzi o nawigacje podróży w Astralu, był przy mnie Pomocnik, bardzo wysoki, który mocno mnie trzymał za plecy i przenosił między poziomami Rzeczywistości. Tym razem, to ja byłem takim wysokim pomocnikiem-nawigatorem dla tej dziewczyny. Pomiędzy mną i dziewczyną nie było żadnej relacji/znajomości - tak samo jak pomiędzy mną i moimi nawigatorami kiedyś.

       Wchodzimy do tego pięknego świata, na początku zwróciłem uwagę, że jesteśmy nadzy, ale jest tu przepięknie, kolorowo, spokojnie. Znów jest taki szok, że byliśmy w jednym świecie, potem w WODZIE pomiędzy światami, teraz znów w 3D przestrzeni...Najbardziej dla mnie niesamowite jest to, że podczas tych lotów, nieznanych przygód czy miejsc tak odmiennych od naszego świata - nie odczuwam tam lęku, braku pewności - tylko jestem otwarty na nowe pojawiające się bez przerwy możliwości.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


OobePOWIEŚCI#44 - SPOTKANIE ROBERTA BERNATOWICZA W ASTRALU

       To niesamowita dla mnie historia, oczywiście we Śnie wszystko się wydarzyło. Jestem w dużej sali, na krzesłach siedzi bardzo dużo ludzi, na środku „przy tablicy” w rzędzie w jakimś celu, może w ramach jakieś uroczystości stoi ok. 5/10 osób, ja usiadłem z tyłu, na samym prawie końcu. Za mną wszedł Pan, o którym pomyślałem od razu, że to jest Robert Bernatowicz (FUNDACJA NAUTILUS).

       Jeżeli w pierwszej sekundzie był cień wątpliwości, to gdy obok mnie usiadł i przemówił, to ciarki mnie przeszły w środku. Jego charakterystyczny, nie do podrobienia głos, styl mówienia, no tak jakbym Go w „Realu” słuchał, nieprawdopodobna dla mnie historia.

       Powiedziałem mu, czym się interesuję, zajmuję, była dyskusja, ale On bardziej skupiał się na tych ludziach w sali, mówił, że oni skupieni są na pieniądzach/Materii/są po prostu nieświadomi duchowo, był taki zrezygnowany tym co widzi, a to, że ja taki nie jestem... nie interesowało Go to za bardzo, byłem tylko przypadkowym gościem, którego spotkał, ale i tak genialne były to wrażenia dla mnie z tego spotkania, no i ten głos...!

       Zwróciłem tu uwagę na głos, ponieważ w „Astralu” raczej telepatycznie odbywa się komunikacja, jeżeli słyszy się kogoś, to jakby wewnątrz siebie czyta się automatycznie obce myśli, a tym razem był to nie do podrobienia, bardzo charakterystyczny dźwięk.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


OobePOWIEŚCI#43 - LATANIE, LĘKOWYCH SKŁONNOŚCI UMYSŁU BADANIE

       Gdy we Śnie doszło do przebudzenia mojej Świadomości (uświadomienia/przypomnienia sobie życia w „Realu”), nabrałem ochoty na zbadanie krok po kroku, co czuje, jakie efekty wywołuje ziemski Umysł w „Astralu” podczas lotu?

       Jestem w budynku, może na 4 piętrze, przenikam przez ścianę/okno, jestem na parapecie, pojawiają się impulsy, lęki, że spadnę, że jakaś krzywda powstanie, pojawia się nagle przyciąganie, faktycznie albo ja staje się ciężki, lub tajemnicza siła z podłoża chce mnie przyciągnąć - takie odczucia...

       Skaczę, mam Świadomość tego, co potrafię, po chwilowym spadaniu nastąpiło totalne wyciszenie, utrata masy/siły przyciągania, a ja mogłem zachwycać się tym bezruchem. Gdy pojawiał się Umysł, który pamięta ziemskie prawa fizyki, musiałem wykonywać pracę by się wznosić coraz wyżej, ale gdy On zanikał - zostawała bez myśli czysta Świadomość, to bez żadnego wysiłku z niesamowitą lekkością mogłem sterować swoim lotem i cieszyć się tym co widzę i beztroską lekkością, którą jestem.

       Ograniczenia w podróżach astralnych, to zbiór myśli, odczuć, pamięci tego co w „Realu”, wyciszenie tego może pozbawia nas ziemskiej Tożsamości, ale ta ziemska Tożsamość to nie Ja, prędzej czy później i tak trzeba będzie Ją porzucić, a Sny Świadome dają szanse w swoim rytmie i czasie to potrenować i zobaczyć/poczuć/doświadczyć, że to co Umysł mówi, że będzie straszne, wcale nie jest takie straszne.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


OobePOWIEŚCI#42 - UKRYTA KSIĘGA

       Jestem w przepięknym, spokojnym, miasteczku, pełnym życia, mieszkańców, poczułem wewnętrznie, że pokazane mi zostanie coś ukrytego. Pojawiło się kilka osób, które zaopiekowały się mną w tamtym świecie, dali mi do ręki, jakby stary z klapką telefon, zniszczony, ale działający. Mam bawić się nim, skupiać, zaciekawić...to było naturalne, samo przychodziło, dzięki temu wpadałem jakby w głębszy Sen, zapominając o swoim życiu mogłem stabilnie funkcjonować i utrzymywać się w tamtym, bez niechcianego i nieplanowanego wybudzenia się.

       Jak już osiągnąłem wymagany poziom Świadomości, pokazano mi księgę. Ktoś ją trzymał i przewracał kartki, rysunki, szkice, nieznany mi język i opisy, wszystko jakby odręcznie w oryginale było tworzone, brak kolorów czy farb, wyglądało to na pracę wykonaną twardym ołówkiem.

       Jedyne na co mogłem zwrócić uwagę nie znając języka, to właśnie szkice. Rysunki przedstawiały Istoty o których krążą legendy, były bardzo szczegółowe i miały bogate opisy. Były tam rysunki Istot przypominających znane nam z bajek SYRENY, były Istoty gadzie, jak WĘŻE, a także latające SMOKI. Było wiele ras żyjących w jednym czasie. Pojawiła się we mnie chęć pokazania tego odkrycia całemu światu.

       Jestem transportowany koleją. Niesamowita technologia, wzgórza, lokomotywy mają moduły, w zależności od potrzeb łączą się w jedno z innymi i rozłączają jak nie ma potrzeby użycia większej mocy. Mechanizmy, których ani w życiu, grach czy filmach nie widziałem do tej pory.

       Znalazłem się w gabinecie, gdzie na przeciwko siedziało dwóch ważnych panów. Nie ma takiej chęci, zgody i możliwości, by ta wiedza, którą mogłem zobaczyć w tej starej księdze ujrzała światło dzienne. Ma to być ukryte, udostępnione nielicznym, a nawet zatrudniono „historyków”, których zadanie polega nie na odkrywaniu historii, a zakrywaniu tego, co ma ukryte pozostać. Był we mnie bunt, ale ja byłem tylko widzem, cząstką Świadomości, która miała z jakiegoś powodu to wszystko tylko zobaczyć.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


OobePOWIEŚCI#41 - WSZECHOBECNA OBECNOŚĆ

       Bardzo ładnie się ubieram w tym Śnie, krawat, garnitur, nagle pojawia się Obecność, Inteligencja, Świadomość, która mnie otacza, a ja jestem w Niej. Stoję przed lustrem, obserwuję co się dzieje, a ta Obecność rozmawia ze mną i wybiera mi kreacje. Ubrania na mnie pojawiają się i znikają, sympatyczna rozmowa odbywa się telepatycznie z kimś/czymś co mnie otacza dookoła i jest niewidoczne. Popisuje się Ona (ta Inteligencja) oryginalnymi kreacjami, dziwnymi spodniami, pod marynarką niespotykanymi koszulami, zostałem ubrany jak nigdy sam bym się nie ubrał, ale co to była za Obecność? Nie przedstawiła się, nie przywitała i nie pożegnała, tylko była wokół, a ja jakby w Niej.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


niedziela, 18 sierpnia 2024

OobePOWIEŚCI#40 - PIJAWKI ENERGETYCZNE

       Jestem bardzo blisko Ciała fizycznego, bardzo nieznacznie przesunięta FAZA/Częstotliwość, bardzo delikatna Materia, odzyskuję Świadomość, rozglądam się i widzę jakieś dwie Istoty, na pierwszy rzut oka ludzkie i przyjazne, widząc mnie, uśmiech na ich twarzach zaczął się pojawiać, ale nie był szczery, moje Serce/przeczucie od razu alarmowało, że to „ciemna strona mocy”, gdy zobaczyły, że ja wiem, zaczęły przybierać okropne kształty, by mnie przestraszyć, jak leciałem w górę, to trupia czaszka łapała i gryzła mnie za rękę ile tylko się da, mrok, ciężka ponura atmosfera, to ich dom, są jak pijawki, małe, ale nieprzyjemne, żywią się nami, by przeżyć.

       W takich sytuacjach, trzeba pamiętać o swojej nieśmiertelności, jedyne co mogą nam zrobić, to przestraszyć, odwołać się do naszych lęków, nic więcej. Te Istoty potrzebują Energii by istnieć w tej formie, a boją się ją porzucić, nie ma sensu z nimi walczyć, wystarczy się wyciszyć, zwiększyć WIBRACJE własne i znaleźć się w lepszym/wyższym i piękniejszym miejscu naszej wielkiej, niekończącej się Rzeczywistości. Wyższy jest lepszy i piękniejszy, ponieważ nie ma TAM niskich WIBRACJI, strachu, lęku, zła, oszustwa, ukrycia. Jesteśmy TU po to, by zrozumieć, to co było TAM, a nie ma tego TU, poznać przeciwną stronę tego co było i na nas czeka.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


OobePOWIEŚCI#39 - SYMBIOZA, 3 POZIOMY RZECZYWISTOŚCI (PLANOWANIE, MODELOWANIE, DOŚWIADCZANIE) cz. 2

       Zapadła decyzja, rozpoczynamy proces SYMBIOZY, a sama decyzja nie pochodziła ode mnie, tylko grupy Istot, które chciały to zrobić, ja jedynie dawałem ciche przyzwolenie na możliwość takiego doświadczenia, a ostatnie słowo zawsze należało do kobiety z którą miałem się połączyć, zanim zdążyłem o czymś pomyśleć, ONA decydowała za mnie, a ja nie mając pojęcia o tym co się dzieje, po prostu z czystej ciekawości dawałem na wszystko przyzwolenie.

       Podczas wizyty na poziomie (1), tym najwyższym TAM, grupa Istot pokazywała mi szczegóły mojego przyszłego Ciała, takie szczegóły wewnętrzne, że w życiu czegoś takiego nie widziałem, a kobieta, z którą będę połączony duchowo, mówiła mi i pokazywała co będzie dobre, co jej się podoba, a widząc brak mojego szybkiego zdecydowania, sama o wszystkim decydowała. Postanowiła, że skoro straciła kobietę, z która była połączona, to ja też mam być kobietą.

       Jestem na poziomie (3), poziomie DOŚWIADCZANIA, w tym samym mieszkaniu do którego dotarłem na początku, pokazała mi lustro, faktycznie miałem twarz kobiety, fryzurę, ubranie, zrobiło się śmiesznie, bo na jednym szkle od okularów mialem naklejkę z biało-czerwoną flagą. Nie spodobało mi się jak wyglądam, nastąpiła pauza, zostałem wciągnięty na poziom (2), gdzie modelowano mnie na nowo, bym się sobie bardziej podobał. Wielokrotnie byłem przenoszony pomiędzy poziomami PLANOWANIA, MODELOWANIA i DOŚWIADCZANIA by osiągnąć jak najlepszy efekt tego doświadczenia.

       W końcu rozpoczęliśmy doświadczenie, SYMBIOZA polegała na tym, że choć ja i ONA stanowiliśmy odrębne Ciała, to jednak ONA czytała wszystkie moje myśli, wkładała własne, za pomocą rożnych urządzeń technicznych zawsze była ze mną nawet jak fizycznie nie było jej przy mnie, zero prywatności, ja to my, zawsze razem. Technologie używane tam wykraczają poza moją wiedzę, na filmach takich pomysłów i możliwości nie widziałem.

       To było niesamowite odczucie, zawsze być z kimś, wewnątrz siebie, a finałem miało być spotkanie w jakimś pokoju, ja, ONA i inne osoby. Usiedliśmy na kanapie, na przeciwko, na drugiej dwóch facetów, byłem w szoku, kobiece ubranie, buty, poruszam się jak kobieta, ale pojawił się problem, po pierwsze nie wszystko było we mnie kobietą, anatomia męska pozostała i mój Umysł także był silnie męski, więc z powodu braku wczucia się w kobietę którą mialem być, zrobiono pauzę i wciągnięto mnie na (1) poziom, by się naradzić jak zrobić ze mnie kobietę.

       Pojawiły się głosy, że po prostu się nie da, są pewne możliwości drastyczne, ale nie ma zgody na to by je przeprowadzić, a moja współtowarzyszka za wszelką cenę chciała tego dokonać, na jej odpowiedzialność, a mi to już przestawało wszystko się podobać, znalazłem się poza Ciałem na (2) poziomie, gdzie próbowano mnie ostatecznie poprawić, ale już nie wróciłem do tego Ciała, operacja ta się nie udała, słyszałem dokładnie medyczne terminy, jak mnie ustawić, co robić, niesamowite przeżycie, na szczęście niczego nie czułem. Połączenie z moim ziemskim Ciałem, ziemską osobowością było zbyt silne, bym mógł być jednocześnie facetem tu i kobietą tam, ale doświadczenie duchowej SYMBIOZY, dwóch Istot, które chcą być razem, mając dwa ciała, niesamowite.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


OobePOWIEŚCI#38 - SYMBIOZA, 3 POZIOMY RZECZYWISTOŚCI (PLANOWANIE, MODELOWANIE, DOŚWIADCZANIE) cz. 1

       Pojawiłem się w mieszkaniu, nim zdążyłem je obejrzeć i poznać jakichkolwiek jego mieszkańców zwróciłem uwagę na pewną kobietę, która była przygnębiona, okazało się, że straciła kogoś bardzo bliskiego, była to również kobieta, ale w jakiś niezrozumiały dla mnie sposób z nią połączona. Zapadły decyzje by mnie z nią połączyć, bo to jedyny sposób bym zrozumiał ten typ połączenia, poprzez tego wszystkiego rzeczywiste doświadczenia.

       Od tej pory byłem przesuwany pomiędzy trzema poziomami tej Rzeczywistości, spora grupa osób zajmowała się mną i całym procesem. Najwyższy poziom (1), to miejsce PLANOWANIA, nie ma tu Ciała, jest Duch, Świadomość, jest analiza najdrobniejszych szczegółów, budowy przyszłego Ciała, jego WŁAŚCIWOŚCI, przyszłych doświadczeń, jest grupa Istot, która wszystko pokazuje tłumaczy, mówi co można, a co nie można, chociaż jak się później okazało na własną odpowiedzialność wszystko można. (2) poziom, to miejsce MODELOWANIA Ciała, zaplanowanych wcześniej zadań, które tu są wykonywane przez Istoty do tego powołane, a (3) poziom, to już tylko DOŚWIADCZANIE, cieszenie się nowym sobą i zdobywaniem nowych odczuć i doświadczeń.

       Ale będąc na poziomie doświadczania, zdarzyło się, że jednak to czy tamto mi się nie podobało, wtedy byłem zabierany wyżej na poprawki lub najwyżej, by zaplanować efekt lepiej i wrócić by doświadczyć dokładnie to czego pragnę na 100%. Tak można w kółko i bez końca.

       CDN.


🟣


🔖 Hashtagi


#OobePOWIEŚCI


Oobe Przemyślenia#9 - JA-TAM, ŚWIETLISTY DYSK

       Czytałem ostatnio książkę Bruce'a Moen'a „PODRÓŻ DO OJCA CIEKAWOŚCI”, o JA-TAM, o tym jak Świadomość jest podłączona za pomoc...